Klasyka musicalu czyli o West Side Story słów kilka

Spoiler? Spolier alert! Sio oglądać a potem czytać.

Jakiś czas temu oglądałam musical “West Side Story” z 2021 w reżyserii Stevena Spielberga (czyli nie byle kogo). I oceniam go na taki sobie. W mojej opinii bardzo dobrze zagrała Ariana DeBose jedną z bohaterek: Anitę. Postać była pełna życia, przekory, stanowczości, charakteru i kobiecości. Myślę, że ładnie pokazuje to wymiana zdań bohaterów: 

Bernardo: Ostatniej nocy śniłem, że wróciliśmy do Puerto Rico i w tym śnie mieliśmy szóstkę dzieci.

Anita: Szóstkę? Lepiej ożeń się z kotem.1

Bernardo i Anita rozmawiają o powrocie do Puerto Rico

Po tej wymianie zdań następuję utwór w mojej ocenie najlepiej wykonany w całym filmie, choreografia i stroje: cudne. America w którym kobiety śpiewają o okazjach i dobrobycie czekającym je w Ameryce i biedzie którą zostawiły w Puerto Rico. Mężczyźni zaś śpiewają o upokorzeniach jakich doświadczają i o szacunku jaki zostawili w ziemi ojczystej. 

Roztańczeni i rozśpiewani

To zestawienie pokazuje oś wokół, której kręci się cała historia. Kobiety chcą żyć, kochać, tańczyć a mężczyźni pragną szacunku, swojego miejsca i dominacji. 

Główna fabuła kręci wokół dwojga nastolatków: Toniego (Antoni, nasz polski swojski Antoni) i Marii, którzy zakochali się w sobie pomimo waśni dzielącej ich dwa rody. (Jak komuś jakiś Szekspir przychodzi do głowy to nie przypadkowo, oj nie przypadkowo)

Uważam, że najciekawszy jest wątek tragiczności losu młodych rozrabiaków.

Tak o nich opowiada porucznik Schrank:

Większość białych urodzonych w tych slumsach wyrwała się z nich. Irlandczycy, Włosi, Żydzi: ich chłopaki mieszkają teraz w ładnych domach, jeżdżą ładnymi autami i mają ładne dziewczyny, o których wy możecie pomarzyć. Wasi dziadkowie i ojcowie zostali, zapijaczeni zrobili was: ostatnich Białych-Nieudaczników.

Zwyczajowe problemy z prawem

Ich terytorium ma być zaraz zburzone, ich domy również. Są takim przykładem dziedziczenia biedy jak wyżej porucznik Schrank opisuje.  Nie mają perspektyw ani rodziny. Ten ich gang jest jedyną tego namiastką a zaraz i to zostanie rozbite z powodu wybudowania w tej ich dzielnicy ładnych mieszkań. I oni zdają sobie z tego sprawę, całkiem nieźle wyśpiewują to w kolejnym utworze: Gee, oficer Krupke

DIESEL:

Kochany sierżancie Krupke

Musisz zrozumieć

To przez nasze dorastanie

Wszystko wymyka się nam z rąk

BIG DEAL

Nasze matki to ćpunki

A-RAB

Ojcowie chlejusy

DIESEL

Jasna cholera

Oczywiście, że jesteśmy łobuzami

I bardzo przejmujące wyznanie braku miłości ze strony rodziców, przemocy domowej i zaniedbań jest wyśmiane i wyszydzone. Sensowne i trafne rozpoznanie ich własnej sytuacji nie służy do jej zmiany. Być może to, że razem mogą się taplać w takim bagnie rozpaczy nie pozwala na żadną zmianę. Wraz z postępem fabuły możemy zobaczyć, że z chuligaństwa następuje przejście do morderstw i prawie gwałtu. I bardzo celnie podsumowuje tą zmianę Maria, nienawiść usprawiedliwia. Nienawiść zezwala.

MARIA (celując z broni do Quique i Rekinów) :

Was wszystkich?

Mogę was teraz zabić bo już teraz nienawidzę.

Już teraz nienawidzę.

Z bronią w ręku nienawiść ma inny wymiar

West Side Story ma to czego brakuje Romeo i Julii. Czyli piosenki 😀 A już na poważnie, historia miłości jest najnudniejszą częścią fabuły, jest płytka i oderwana od rzeczywistości. Jednak tło tego romansu: Anita, Riff, rasizm w Ameryce, było tym co utrzymało mnie przed ekranem.

  1. Tłumaczenie z angielskiego na polski jest moje własne 😀 ↩︎

Komentarze

Dodaj komentarz